Miło Cię poznać!

Nazywam się Agnieszka Żuber i bardzo się cieszę, że tu jesteś!

Pamiętasz ten moment, kiedy po raz pierwszy zobaczyłaś kogoś i od pierwszego momentu się zauroczyłaś? Ten delikatny uśmiech, który zmienił wszystko. Pierwszy dotyk dłoni i przeskakująca iskra.

 

Ja pamiętam. Po dłuższym czasie tworzenia ceramiki dotknęłam porcelany. To nie była glina jak wszystkie inne. Wiedziałam to. Delikatniejsza, gładsza, a jednak potrafiąca przetrwać wysokie temperatury i wychodząca z tego cało. I to jaka! Cała na biało, przyjemna w dotyku, cudownie lekka i przeświecająca.

To musiało się stać, od tego momentu jesteśmy sobie coraz bliższe.

 







Rozdział 1. Zauroczenie

Ceramiką zajmowałam się od 2015 roku. Na początku myślałam, że to nic poważnego… Ot, sposób na czas wolny. Czas mijał, a ja… spędzałam w pracowni domu kultury coraz więcej godzin. Rzeźbiłam, robiłam talerze, próbowałam nowych szkliw, to była wspaniała przygoda. 

 

Myślałam o niej coraz częściej... Na tyle często, że chciałam poznać ją jeszcze lepiej. Trzy lata później zapisałam się do Szkoły Ceramiki Ceramiq i tam już poważnie wpadłam. To tam zaczęłam tworzyć z porcelany.

 

Okazało się, że pracuje się z nią zupełnie inaczej niż z innymi glinami. Mówi się, że porcelana jest najszlachetniejsza - tak, zgadzam się. Ale jak na arystokratkę przystało jest też najbardziej kapryśna. Kiedy jest surowa bardzo łatwo się kruszy, w piecu wygina się i pęka jeśli nie traktować jej należycie.

To te cechy i wyzwania jakie stawia sprawiły, że pokochałam ją nawet mocniej. Okazało się jednak, że swoją bielą, twardością, lekkością i przeświecalnością odpłaca się za trud jaki się jej poświęca.

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozdział 2. Oczko w głowie

 Pod koniec 2019 roku postanowiłam poświęcić się porcelanie bez reszty. Nie pociągało mnie tworzenie ceramiki użytkowej - kubek, oprócz wielu form, które może przyjąć - musi zawsze być kubkiem. Projektanci, którzy umieli stworzyć z niego dzieło sztuki i to jeszcze funkcjonalne, zawsze wzbudzali we mnie podziw. Mnie pociągała wolność jaką daje biżuteria - może być czymkolwiek zechcesz, a jednocześnie stawia przed Tobą wyzwanie - musi się dobrze nosić. Jest przecież blisko noszącej, najbliżej Twojej skóry.

 

Tak właśnie powstała Lekka - z pasji do porcelany, z chęci tworzenia czegoś pięknego, sztuki, która jest blisko.




Rozdział 3. Robi się poważnie

W 2020 roku zaczęłam poszukiwania własnej pracowni. I to nie tylko własnej - więcej niż własnej, bo dzielonej z kimś, kto miał podobne marzenia. Na szczęście spotkałam Olę z Coelli Ceramics. Po prawie roku poszukiwań w listopadzie udało nam się znaleźć miejsce marzeń. Miejsce, które uwolniło mój, salon, kuchnię i... męża - od wszechobecnego porcelanowego pyłu. A mnie dało możliwość spędzania każdej wolnej chwili z porcelaną i posiadania gorącego serca pracowni - pieca.

 

Tak marzenie o życiu pełnym porcelany, tworzenia i ludzi, którzy tak samo uwielbiają tworzyć zaczęło się spełniać. 

 

Jakie będą kolejne rozdziały? Mam nadzieję, że zaczną się od słów... Warsztaty. Dzielenie się z Wami moją pasją i danie Wam możliwości dotykania, doświadczania i tworzenia z porcelany mogłoby być kolejnym krokiem na tej ścieżce.

 

 

 

 

Te zdjęcia to jedne z pierwszych kadrów jakie powstały w nowej pracowni. Mam nadzieję, że zwiastują przyszłość tego miejsca - dobrego do tworzenia i rozmów.


Znasz już moją historię. Kolejne rozdziały możemy napisać razem.

Uściski,

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl